Faustyna&Roman

Zachodzące słońce otula krajobraz ciepłym, pomarańczowym blaskiem. W tle rozciąga się piękna panorama, pofalowanych pól i wzgórz. Przed swoim obiektywem mam cudowną dwójkę, zakochanych w sobie ludzi. I właśnie tak powinna wyglądać dobra sesja narzeczeńska.

 

To była moja pierwsza sesja na Grodzisku w Stradowie. Wiem, że nieostatnia, bo miejsce jest spektakularne. Zwłaszcza kiedy ma się do dyspozycji takie światło, jakie my w dniu naszej sesji. Promienie zachodzącego słońca nadały zdjęciom wyjątkowego klimatu. Faustyna i Roman świetnie odnaleźli się przed obiektywem, dzięki czemu stworzyliśmy piękną historię.

 

Warunki były doskonałe do eksperymentowania. Większość zdjęć, na których zobaczycie charakterystyczne bliki i flary to efekt użycia 60 – letniego obiektywu Heliosa 58 mm. Na współczesnych, do bólu „poprawnych” i ostrych obiektywach uzyskanie takiego rezultatu jest praktycznie niemożliwe. Nam bardzo zależało na tych „niedoskonałościach” i udało się znakomicie.

O Mnie

Jestem fotografem, wykładowcą i blogerem amatorem.
Kocham swoją pracę i ogromnie się cieszę mogąc dzielić się z Wami przydatnymi wiadomościami.

Chciałbym aby było to inspirujące miejsce, w którym odnajdziecie przydatne informacje, dotyczące wielu różnych aspektów związanych ze ślubem.