Często moje pary pytają jaka jest najlepsza pora roku na sesję narzeczeńską. Odpowiadam dyplomatycznie, że każda. Bo tak rzeczywiście jest. O każdej porze roku można zrobić świetne zdjęcia. I to jest doskonały punkt wyjścia do rozmowy o tym jaka cześć roku jest dla nas tę ulubioną.
Dla mnie to początek wiosny jest najpiękniejszy. Przyroda budzi się do życia, a światło jest przyjemnie miękkie i pozwala na eksperymenty. Nie jest jeszcze gorąco, ale jest już na tyle ciepło że można spacerować w komfortowych warunkach.
A spacer jest moją ulubioną formą fotografowania zakochanych na sesjach narzeczeńskich.
Na zdjęciach Klaudia i Albert. Sesję rozpoczęliśmy na Wawelu.