Góralski ślub w Karczmie Koziniec / górski plener w Strbske Pleso

W mojej pracy kocham różnorodność. To, że jednego dnia mogę być na sesji gdzieś na śląsku, aby kolejnego przeżyć wspaniałą przygodę na tradycyjnym góralskim ślubie.

A tak naprawdę dwa dni. Fotografowałem też poprawiny.

Marzena i Marcin, główni bohaterowie, dzisiejszej opowieści przygotowali dla mnie wspaniałą fotograficzną ucztę. Uwielbiam, kiedy dzieje się dużo. A tego dnia nie było czasu na odwieszenie aparatów na kołek, choćby na chwilę.

Góralski ślub trzeba koniecznie zobaczyć, bo słowa nie są w stanie oddać połączenia tradycji z niesamowitą energią tego dnia. Tradycyjne góralskie wesela mają swój stały harmonogram. Zaczynając od przygotowań przez zaślubiny w kościele i charakterystyczne cepiec rozpoczynający się dużo wcześniej niż klasyczne oczepiny. Ważna jest także sesja z druhnami i drużbami.

Nie będę opisywał, każdego, kolejnego, ważnego punktu na mapie góralskiego ślubu. Najważniejsze to nacieszyć oczy całą historią.

Na miejsce sesji plenerowej wybraliśmy Strbske Pleso na Słowacji. Piękne miejsce oferujące niesamowite krajobrazy i cudowny spokojny klimat. To połączenie najlepszych górskich widoków i jeziora leżącego u podnóża gór.

Reportaż jest długi. Aby dobrze wczuć się atmosferę tak wyjątkowej uroczystości potrzeba czasu. Ponadto w krótkiej formie ująłem również poprawiny. Tak ważne w górach.

Zapraszam na wspaniały ślub Marzeny i Marcina.

O Mnie

Jestem fotografem, wykładowcą i blogerem amatorem.
Kocham swoją pracę i ogromnie się cieszę mogąc dzielić się z Wami przydatnymi wiadomościami.

Chciałbym aby było to inspirujące miejsce, w którym odnajdziecie przydatne informacje, dotyczące wielu różnych aspektów związanych ze ślubem.